Heej! Znów zmiany... znów Klara poświęciła czas na zrobienie szablonu. Za to jej bardzo dziękuję i w ramach podziękowania dedykuję jej tę notkę. A więc do dzieła! :D
Nagle Alex mnie zaczepiła, gdy szłam na zajęcia obrony przed czarną magią.
- Jessica! Mogę ciebie na słówko? - zapytała mile, co dla mnie stanowiło wielkie zaskoczenie.
- Yy.. tak, jasne - uśmiechnęłam się niepewnie, ale uzyskałam nieco śmiałości, gdy Alex powiedziała do mnie miłym tonem:
- Przepraszam za ostatni... mój wybryk, ale to było dla twojego dobra. Mam nadzieję, że mi wybaczysz.
- Jasne, jasne. Każdy jest nieco dziwny - rzekłam pospiesznie, usiłując ją pocieszyć. Coś w jej głosie sprawiało, że czułam się winna. Przez moją osobę tak się zachowała - czyli to ja zawiniłam. Nikt inny.
- To nieprawda, każdy jest inny i ci, którzy najczęściej uważają się za dziwnych to nimi nie są. Jedynie ja i istoty mojego pokroju są wyjątkami, bo mamy pełną świadomość tego, kim jesteśmy. Często jest to utrapieniem.. - westchnęła. Nie rozumiałam, dlaczego i CO konkretnie mi mówiła.
- Czekaj, o czym ty mówisz? - zapytałam całkiem zbita z tropu.
- Jak to o czym? O tym, kim jestem.A dokładniej czym. Czym jesteśmy.
Zaczynało mi powoli świtać jasne, choć niewyraźne światełko w mózgu. Wiedziałam, że ona była inna.
- A kim ty jesteś?
- Czym, to czym jestem nie jest warte miana człowieka. Wampirem jestem. Potworem, krwiopijcą. Mów na mnie jak chcesz, ale musisz obiecać, że nikomu nie powiesz tego, co ci powiedziałam.
- Dobrze, nie powiem.
- Nie boisz się tego, że mogłabym w tej chwili cię naskoczyć i ukąsić? - zapytała ze zmrużonymi oczyma. Niejedną osobę by to przestraszyło. Nie czułam jednak strachu. Myślałam, że w ten sposób chciała mnie Alex podpuścić.
- Nie. Nie boję się ciebie.
- Hm. Jestem pod wrażeniem - wyznała szczerze mi Alex. - Mogłabym cię zabić, a ty nawet się nie wzdrygasz. Nie widzę żadnych oznak twojego strachu. No no no...
Nie miałam bladego pojęcia, do czego prowadziła ta dygresja. Fakt, szok obezwładnił moje ciało przez chwilę, ale szybko się zreflektowałam. Moja czujność zwielokrotniła się dwukrotnie. Nie ufałam jej bezgranicznie.
- Staisy jest umownie moją siostrą. Jednak tak nie jest. Znaczy się jest, ale ona jest moją przyszywaną siostrą. Poznałam ją dawno temu. Naprawdę dawno. Przyłączyła się do rodziny, pięć lat po tym, jak ja się do niej dostałam. Maks Tenet również należy do rodziny, ale dalszej. Mam rzecz jasna na myśli rodzinę wampirzą.
To był koszmar.
:o
OdpowiedzUsuńRodzina wampirów :O
To mnie zaskoczyłaś :D
Fajny rozdział :D
A szablon jest świetny! ^^
Życzę weny!
Normalnie jak we 'Zmierzchu', nie? ;) Dzięki :P
UsuńKlara się postarała, a przecie jest amatorką! <3
Czekamy na notkę na Twoim blogu! :D
Hehe :D
UsuńNotka będzie za niedługo :D
O jejku, dziękuję za dedykację *.*
OdpowiedzUsuńRozdział świetny^.^
Plossę :D
Usuń